Startup Blog

Uczelnie w 2035 roku: dlaczego odporność staje się ważniejsza niż wiedza

Relacja z panelu dyskusyjnego podczas XVII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, 22 kwietnia 2026 r.

W czasach, w których modele językowe aktualizują się co kwartał, a program studiów co pięć lat, polskie uczelnie stoją przed jednym z najpoważniejszych wyzwań w swojej historii. Podczas XVII Europejskiego Kongresu Gospodarczego Michał Misztal — CEO Startup Academy — wraz z rektorami czołowych polskich uczelni oraz przedstawicielami rządu i biznesu dyskutował o tym, jak powinna wyglądać edukacja przyszłości. Oto najważniejsze wnioski.

Kontekst: uczelnia w warunkach niepewności

Moderujący panel prof. Piotr Wachowiak (Rektor SGH) otworzył dyskusję diagnozą, która zadała ton całemu spotkaniu: polskie uczelnie w 2035 roku będą funkcjonować w warunkach niepewności — gorszej, jak podkreślano, niż „zwykłe” ryzyko. Składa się na to sześć równoległych presji:

  • niekorzystna demografia i spadająca liczba studentów,
  • presja finansowa i rosnące koszty utrzymania infrastruktury,
  • zmieniające się oczekiwania studentów i pracodawców,
  • zaostrzające się regulacje (w tym nowe standardy związane z AI),
  • napięta sytuacja geopolityczna,
  • rosnąca konkurencja między uczelniami — także międzynarodowa.

Na to wszystko nakłada się najszybciej rozwijająca się technologia w historii: sztuczna inteligencja.

AI — narzędzie czy środowisko?

Jednym z najmocniejszych punktów dyskusji była teza, wokół której zgodziła się większość panelistów: sztuczna inteligencja przestała być narzędziem i stała się środowiskiem, w którym funkcjonują uczelnie, pracodawcy i studenci. To zmienia zasady gry.

Liczby, które padły w dyskusji, oddają skalę zjawiska:

  • Do 2030 roku AI może globalnie stworzyć 170 mln miejsc pracy przy równoczesnej eliminacji 92 mln — netto 78 mln nowych zawodów, z których większość jeszcze nie istnieje.
  • 82% polskich firm wdraża dziś AI — to trzykrotny wzrost rok do roku (z 28%).
  • Jednocześnie strategia cyfryzacji Polski została oceniona przez ekspertów na 2,9/10. Innymi słowy: wdrażamy szybko, ale bez planu.
  • Według Polskiego Funduszu Rozwoju AI może zwiększyć polskie PKB o 8% do 2030 roku.

Najważniejsza luka systemowa, którą zidentyfikowali paneliści, brzmi prosto: cykl życia technologii AI wynosi 6–12 miesięcy, podczas gdy cykl życia programu studiów to 3–5 lat. To oznacza, że w momencie, w którym absolwent odbiera dyplom, znaczna część tego, czego się uczył, jest już nieaktualna.

Głos Startup Academy: odporność jako nowa supermoc

W tym kontekście Michał Misztal — CEO Startup Academy — postawił tezę, która wybrzmiała w panelu najmocniej i wyróżniła się na tle dominującej narracji o „szybkim uczeniu się”.

W erze AI nie liczy się już wyłącznie to, co student musi wiedzieć, ani nawet to, co musi umieć. Liczy się również to, na co musi być gotowy emocjonalnie.

Kluczową kompetencją przyszłości — zdaniem Misztala — jest odporność (resilience): zdolność radzenia sobie z porażką, odrzuceniem, konfliktami w zespole oraz długimi momentami, w których „nie chce się”. W społeczeństwie przyzwyczajonym do tego, że wszystko jest natychmiastowe i dostępne „w zasięgu ręki”, uczelnia musi uczyć czegoś, czego media społecznościowe nie nauczą nigdy: konsekwencji i wytrwałości w wieloletnim procesie.

Ta teza nie jest akademicka. Jest wnioskiem z codziennej pracy Startup Academy ze studentami-założycielami startupów, menedżerami i mentorami. I ma bezpośrednie konsekwencje dla tego, jak powinna wyglądać dydaktyka.

Program Uczelnia Przyszłości w liczbach

Podczas panelu Michał Misztal przedstawił program, który Startup Academy realizuje wspólnie z polskimi uczelniami jako odpowiedź na potrzebę spersonalizowanego modelu kształcenia w erze AI. Program Uczelnia Przyszłości w cyfrach:

ParametrWartość
Liczba uczelni partnerskich12
Liczba zespołów studenckich360
Liczba mentorów (naukowych i biznesowych)ponad 200
Łączna liczba godzin mentoringu54 000
Grant dla studenta20 000 zł
Punkty ECTS za realizację projektukilkanaście

Jak działa program?

Zamiast części tradycyjnego programu studiów, wybrani studenci realizują własny projekt — naukowy, biznesowy, startupowy lub kulturalny. Każdy z nich pracuje z dwoma mentorami:

  • mentor naukowy — dba o poprawność procesu badawczego,
  • mentor biznesowy — odpowiada za kontakt z rynkiem, odbiorcami technologii i komercjalizację.

Co tydzień odbywają się warsztaty ze stażystami i sesje mentoringowe prowadzone w Startup Academy. W każdej uczelni funkcjonuje koordynator spersonalizowanego modelu kształcenia, który dba o zgodność z wymogami formalnymi, w tym standardami Polskiej Komisji Akredytacyjnej.

Mechanizmem wymuszającym rozwój odporności — o której Misztal mówił na panelu — jest wymóg zrealizowania 150 godzin mentoringu przez każdego studenta. Także wtedy, gdy „nie chce się”. Od konsekwencji w realizacji zależy kolejne stypendium.

Co studenci robią w programie?

Projekty realizowane w ramach programu obejmują bardzo szeroki wachlarz dziedzin:

  • technologie kosmiczne,
  • nanotechnologia,
  • nauki ekonomiczne,
  • projekty medyczne,
  • inicjatywy społeczne.

To właśnie ta intelektualna mieszanka — spotykanie się w jednym programie studentów z odległych dyscyplin — jest według Misztala jednym z motorów, który przyspiesza rozwój silniej niż tradycyjna, branżowa ścieżka kształcenia.

Case study: od studenta do przedsiębiorcy

Podczas panelu Michał Misztal zilustrował skuteczność programu konkretnym przykładem. Jeden z uczestników programu Uczelnia Przyszłości — obecny na sali podczas dyskusji:

  • założył własną spółkę technologiczną,
  • dołączył do programu akceleracyjnego Platforma,
  • zdobył grant rozwojowy,
  • zdobył anioła biznesu,
  • prowadzi dziś rozmowy z pierwszymi klientami instytucjonalnymi na temat wdrożenia autorskiego rozwiązania dronowego.

To nie prezentacja w PowerPoincie. To realna firma, zbudowana przez realnego studenta, w ramach systemu, który celowo wymusza przejście przez etapy wymagające odporności, wytrwałości i konfrontacji z rynkiem.

Co dalej? Wnioski dla polskiej edukacji

Panel „Uczelnie w 2035 roku” nie zakończył się jednoznacznymi receptami — i to dobrze, bo żadna prosta recepta nie jest dziś możliwa. Ale kilka kierunków wybrzmiało wyraźnie:

  1. Programy studiów nie mogą być aktualizowane w cyklu 3–5 lat. Potrzebny jest model zwinny, bliższy temu, jak działają startupy — z iteracją, feedbackiem od rynku i szybką adaptacją.
  2. Kompetencje twarde przestają być przewagą. Przewagą staje się zestaw: szybkie uczenie się + krytyczne myślenie + odporność + umiejętność kwestionowania algorytmów.
  3. Spersonalizowany model kształcenia działa. Program Uczelnia Przyszłości, realizowany przez 12 polskich uczelni przy wsparciu Startup Academy, pokazuje, że jest to możliwe także w polskich realiach regulacyjnych.
  4. Uczelnia przyszłości to miejsce realizacji marzeń — nie tylko „dostarczyciel wiedzy”. To miejsce, w którym student dostaje narzędzia, relacje i przestrzeń, by budować własną przyszłość w oparciu o projekt, który jest mu bliski.
  5. Biznes i nauka muszą współpracować ściślej niż dotychczas — na wzór Stanforda, IBM Research Center czy wiodących europejskich hubów. Otwarcie po obu stronach, wspólne infrastruktury, wspólna odpowiedzialność za przyszłe kadry.

Paneliści sesji „Uczelnie w 2035 roku”

  • prof. Ryszard Koziołek — Rektor Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach
  • prof. Marcin Lis — Prorektor ds. studenckich i współpracy z otoczeniem, Akademia WSB
  • Michał Misztal — Prezes Zarządu Startup Academy Poland
  • prof. Alojzy Z. Nowak — Rektor Uniwersytetu Warszawskiego, Przewodniczący Komisji ds. Innowacyjności i Współpracy z Gospodarką, KRASP
  • prof. Marek Pawełczyk — Rektor Politechniki Śląskiej
  • Andrzej Szeptycki — Podsekretarz Stanu, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego
  • Dorota Zaremba — Partnerka, szefowa zespołu SAP, KPMG w Polsce
  • Moderacja: prof. Piotr Wachowiak — Rektor SGH Warsaw School of Economics

Retransmisja panelu dostępna na stronie XVII Europejskiego Kongresu

Przeczytaj inne artykuły:

Skip to content