Startup Blog

Grając, uczą się mówić: Innowacyjna terapia logopedyczna od play.air

 

W dynamicznie rozwijającym się świecie technologii, polski startup play.air wyróżnia się swoim innowacyjnym podejściem do terapii logopedycznej i oddechowej. Założyciele – Łukasz Zaręba, Natalia Szczucka, Piotr Strus, Marcin Cackowski i Paweł Kocwa – postawili
na połączenie nauki z zabawą, tworząc urządzenie, które zamienia ćwiczenia oddechowe
w interaktywną grę. O tym, jak narodził się pomysł na projekt, wyzwaniach technologicznych
i planach na przyszłość, rozmawiamy z członkami play.air – laureatem konkursu
Mother and Child Startup Challenge.

Jak dokładnie narodził się pomysł na play.air i czy był moment „eureki”, który zdefiniował kierunek waszych działań?  

Play.Air: Poznaliśmy się w 3 edycji MedBiz Innovations Program, który nastawiony jest na łączenie zespołów i kreowanie nowych pomysłów. Nikt z nas nie miał konkretnego rozwiązania, dlatego postanowiliśmy poszukać grupy docelowej, dla której chcielibyśmy coś stworzyć. Finalnie padło na logopedów, ponieważ logopedia to dziedzina, gdzie nie ma zbyt wiele innowacji, czy nowych rozwiązań. Jest jeszcze mocno analogowa, ale zaczyna się to powoli zmieniać. Poszliśmy do logopedów i zaczęliśmy z nimi rozmawiać, czego im brakuje, co można by zrobić bardziej cyfrowym lub ciekawym. Padło na trening oddechu. Zamieniliśmy nudną dmuchawkę (drewnianą słomkę ze styropianową kuleczką na końcu) na coś, co dzieci znają i kochają, czyli gry. A dokładniej gry sterowane oddechem, gdzie słomkę zastąpiliśmy kontrolerem zasilanym oddechem dzieciaków. Wyszliśmy z programu, wygrywając pierwsze miejsce i zdecydowaliśmy się dalej rozwijać play.air. Kierunek naszych działań definiują logopedzi, z którymi odbijamy nasze pomysły i rozwój produktu.

Na czym polega Wasze rozwiązanie i jaka jest Wasza główna propozycja wartości?

Play.Air: Nasze rozwiązanie, play.air, polega na transformacji tradycyjnych i analogowych metod terapii oddechowej w interaktywną formę, która angażuje dzieci poprzez gry sterowane oddechem. Nasza główna propozycja wartości to zwiększenie zaangażowania i motywacji dzieci do regularnych ćwiczeń oddechowych, poprzez zamianę monotonnych ćwiczeń na angażującą aktywność, która jednocześnie pozwala na monitorowanie i personalizację terapii dzięki zaawansowanej technologii zbierania danych oddechowych. Jak to działa? Kontroler przetwarza aktywność oddechową na ruch postaci w grze, gdzie bohater wymusza na dziecku prawidłowy tor oddechowy.

Na jakim etapie rozwoju teraz jesteście (luty 2024 r.)?

Początek roku poświęciliśmy na zdefiniowanie naszych celów na ten rok. Po 2 latach rozwoju chcemy dokonać delikatnego pivotu, wejść na rynek i pozyskać pierwszych klientów, tym bardziej że nasza wait lista się wydłuża. Aktualnie jesteśmy w trakcie testów prototypu z użytkownikami w 10 klinikach logopedycznych w Polsce. Dostaliśmy grant DESIRE oraz szykujemy się do II rundy inwestycyjnej.

Jakie są pierwsze reakcje dzieci i ich rodziców na wasze urządzenie oraz aplikacje? Czy jest coś, co szczególnie ich zachwyca lub co chcielibyście jeszcze udoskonalić?

Play.Air: Pierwsze reakcje dzieci nas zaskoczyły. Okazało się, że nawet 4-5 latki świetnie radzą sobie kontrolując postać swoim oddechem. Byliśmy przekonani, że nie załapią tak szybko i ćwiczenia okażą się zbyt trudne. Dostaliśmy mnóstwo feedbacku dotyczącego preferencji dzieciaków o tym, jaką fabułę gier chciałyby zobaczyć na ekranie. Zdecydowanie królują samoloty i samochody. Nowa forma ćwiczeń bardzo im się spodobała do tego stopnia, że ciężko nam było wyjść z gabinetu. Jeśli chodzi o rodziców, potwierdzili oni to, że bardzo ciężko jest im zachęcić dzieci do codziennych ćwiczeń w domu, bo aktualne pomoce niestety przegrywają z ekranami. play.air im się spodobał, a ich elastyczność cenowa pozytywnie nas zaskoczyła. Rodzicom najbardziej podoba się to, że optymalizują swój czas, jeśli chodzi o asystowanie ćwiczeniom w domu oraz to, że jeśli już dziecko używa ekranów, to jest to w celu edukacyjnym czy terapeutycznym.

Jakie były największe wyzwania przy tworzeniu Waszego rozwiązania i jak sobie z nimi poradziliście?

Play.Air: Początkowo wyzwaniem było to, że wygraliśmy konkurs, fajnie, ale co dalej? Nie do końca wiedzieliśmy co mamy zrobić. Czy to już czas, aby zakładać spółkę, czy może powinniśmy skupić się na zdobyciu pierwszego finansowania i przygotowaniu prezentacji naszego pomysłu? Kluczowe okazało się spotkanie z odpowiednimi mentorami i partnerami, którzy pojawili się w naszym życiu w idealnym momencie. Decyzję o założeniu spółki podjęliśmy pół roku później, a już po kolejnych trzech miesiącach mieliśmy okazję spotkać się u notariusza z naszym pierwszym inwestorem. Jednym z wyzwań był też niekompletny zespół, jednak dołączył do nas CTO i zaczęliśmy wspólnie pracować. Aktualnie stoimy przed wyzwaniem pivotu i rozpoczęcia niektórych prac na nowo. Ale jesteśmy niezwykle podekscytowani nadchodzącą wiosną i latem w play.air. Wyzwań zdecydowanie nie zabraknie.

Dlaczego zdecydowaliście się na grywalizację jako kluczowy element terapii logopedycznej i oddechowej w waszym projekcie?

Play.Air: Tak jak wspomniałam, szukaliśmy inspiracji na rynku logopedycznym. Trening oddechu obecnie jest niezwykle nudny, jednak naszą uwagę przykuł prosty, ale fascynujący mechanizm: ruch kuleczki na końcu słomki, napędzany siłą oddechu. Ta obserwacja była iskrą początkującą gry sterowane oddechem. Naszym celem jest przekształcenie rutynowej, często wieloletniej terapii w zabawną i interaktywną aktywność, która zachęci dzieci do regularnych ćwiczeń. Zamiast monotonnego dmuchania w dmuchawkę przez długie miesiące, proponujemy dynamiczne gry, które przyciągają uwagę i motywują do wytrwałości, pomimo licznych rozpraszaczy charakterystycznych dla dzisiejszych czasów. Nie ograniczamy się jednak tylko do aspektu rozrywkowego. Drugi fundamentalny element naszego projektu koncentruje się na gromadzeniu i analizie danych oddechowych. Dzięki zaawansowanemu kontrolerowi jesteśmy w stanie zbierać precyzyjne informacje na temat aktywności oddechowej użytkownika. To umożliwia personalizację ćwiczeń, dostosowując je indywidualnie do potrzeb i możliwości każdego dziecka. Ponadto, systematyczne śledzenie postępów staje się nieocenionym narzędziem zarówno dla specjalistów, jak i rodziców, którzy chcą na bieżąco monitorować efektywność terapii. Nasze rozwiązanie łączy w sobie innowacyjność i funkcjonalność, otwierając nowe możliwości w obszarze terapii oddechowej.

Jak wygląda Wasz proces poszukiwania finansowania dla tak innowacyjnego projektu jak play.air i jakie są wasze doświadczenia?

Play.Air: Nasze środki możemy podzielić na 4 grupy. Na początku musieliśmy włożyć trochę swoich oszczędności, ale szybko zaczęliśmy wygrywać konkursy startupowe, które są fajnym equity free zastrzykiem gotówki, którą można spożytkować na bieżące potrzeby. W grudniu 2022 otrzymaliśmy pierwszą rundę finansowania od Invento VC, która pozwoliła nam stworzyć prototyp kontrolera i gier. Miesiąc temu otrzymaliśmy grant DESIRE. W międzyczasie również dofinansowywaliśmy play.air zaskórnikami i oszczędnościami founderów. Aktualnie szykujemy się do zebrania większych środków w II rundzie finansowania, by wejść na rynek jeszcze w tym roku.

Jaką misję i długoterminową wizję ma play.air? Jakie problemy społeczne chcecie rozwiązać za pomocą swojej technologii?  

Play.Air: Misją play.air jest rewolucjonizują treningu oddechowego. Chcemy być asystentem domowych ćwiczeń oddechowych zarówno dla śpiewaków, muzyków grających na instrumentach dętych, pływaków, nurków i sportowców, ale również dla dzieci z wadami wymowy, astmatyków czy osób uprawiających jogę oddechową. Naszym celem jest uczynienie ćwiczeń oddechowych bardziej angażującymi, szczególnie dla dzieci i zwiększenie ich skuteczności dzięki gamifikacji. Nasza długoterminowa wizja to stworzenie ekosystemu wspierającego rozwój umiejętności oddechowych, który oferuje narzędzia do monitorowania postępów i personalizacji terapii. Aspirujemy do bycia liderem w wykorzystaniu technologii w terapii oddechowej z globalnym zasięgiem. Adresujemy problemy społeczne takie jak niska motywacja do regularnych ćwiczeń, ograniczony dostęp do zasobów terapeutycznych i potrzeba indywidualizacji terapii. Chcemy być pierwszą rzeczą, która przyjdzie na myśl, kiedy rodzic pomyśli o treningu oddechowym swojego dziecka.

Jakie macie plany dotyczące wprowadzenia play.air na rynki zagraniczne i jakie wyzwania wiążą się z adaptacją waszej technologii do różnych języków i kultur?

Play.Air: Mogę powiedzieć, że wszyscy oddychamy w tym samym języku, dlatego jest to nasza ogromna przewaga w kontekście skalowalności. Dzięki temu nasze gry, zaprojektowane bez elementów językowych, mogą łatwo przekraczać granice Polski i dostosowywać się do różnych rynków międzynarodowych. Ta uniwersalność minimalizuje bariery językowe i kulturowe. Ponadto, nasze podejście, które wykracza poza tradycyjne medyczne zastosowania terapii oddechowej, otwiera nas na szersze grupy docelowe. Dzięki temu jesteśmy mniej narażeni na restrykcyjne regulacje medyczne, co dodatkowo ułatwia naszą globalną ekspansję.

Jaką radę mielibyście dla początkujących przedsiębiorców?

Po pierwsze, działajcie szybko. Nie ma sensu się ociągać dlatego, że kiedy odpuszczamy, to szybko spada nam motywacja. Co więcej, wszystko jest jak kula śnieżna. Im więcej robisz, angażujesz się, tym więcej nowych okazji i możliwości się pojawia. Jedno działanie napędza drugie. Po trzecie, niby banał, ale jest to niezwykle istotne: rozmawiajcie ze swoją grupą docelową i bądźcie otwarci na zmiany. Mamy paru zaufanych logopedów, którzy feedbackują każde nasze pomysły. Ważne jest to, by znaleźć takich, którzy nie przytakują na wszystko, tylko realnie krytycznie patrzą na rozwiązanie. I chyba ostatnia rzecz, jasno ustalcie cel, priorytety i własne zaangażowanie. Pozwoli to później uniknąć niepotrzebnych konfliktów.

Projekt play.air bez wątpienia stanowi przełom w terapii oddechowej i logopedycznej, wprowadzając grywalizację do codziennych ćwiczeń dzieci. Dzięki innowacyjnej integracji technologii z zabawą, play.air przekształca tradycyjne metody terapii w angażujące doświadczenie, zwiększając motywację i zaangażowanie młodych użytkowników. Serdeczne podziękowania dla zespołu play.air za wzięcie udziału w wywiadzie z nami, trzymamy kciuki za jak najlepszy rozwój i powodzenie projektu.

Przeczytaj inne artykuły: